Decyzje organizatorów o niepowołaniu dyrektorów, których dotyczyły przepisy wymuszające zmianę powołań na czas nieokreślony na kontrakty, podlegały opiniowaniu przez stowarzyszenia zawodowe i twórcze. Nazwa instytucji (np. Centrum Kultury) nie mogła przesądzać o stosowaniu tego przepisu. Takie wnioski płyną z wyroku, jaki zapadł w procesie wytoczonym przez byłą dyrektorkę Miejskiego Centrum Kultury w Bełchatowie.

“Samorządowa instytucja kultury. Instrukcja obsługi” – musisz ją przeczytać!

W styczniu 2015 r. dyrektorce Miejskiego Centrum Kultury w Bełchatowie wręczono pismo zawierające oświadczenie Prezydenta Miasta o odwołaniu jej ze stanowiska. Dyrektorka odwołała się do sądu pracy. W pozwie zarzuciła Prezydentowi, że nie dochował obowiązku konsultacji zamiaru odwołania z działającymi na terenie Miejskiego Centrum Kultury związkami zawodowymi oraz nie przeprowadził obligatoryjnej konsultacji ze stowarzyszeniami zawodowymi i twórczymi. Ponadto wskazała, że Prezydent nie wskazał przyczyny odwołania, co wyklucza ocenę jego zasadności. Odwołana dyrektorka wystąpiła również o odszkodowanie w kwocie ok. 20 tys. zł.

Prawnik reprezentujący stronę pozwaną wniósł o oddalenie powództwa. Kwestionował argumenty dyrektorki powołując się na przepisy wprowadzające nowelizację ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, które normowały sytuację dyrektorów instytucji kultury powołanych na czas nieokreślony przed datą wejścia w życie nowelizacji. Według niego do dyrektorki miał zastosowanie przepis dotyczący pozostawania na stanowisku nie dłużej niż 3 lata od dnia wejścia w życie tej ustawy (art. 8 ust. 4 ustawy z dnia 31 sierpnia 2011 o zmianie ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej). W związku z tym, że Prezydent Bełchatowa nie powołał dyrektorki na czas określony (od trzech do siedmiu lat), jej stosunek pracy wygasł 31 grudnia 2014 r.

Jak argumentował prawnik strony pozwanej do odwołania dyrektorki Miejskiego Centrum Kultury w Bełchatowie nie miał zastosowania przepis art. 8 ust. 6 ustawy nowelizującej odnoszący się do dyrektorów bibliotek, domów oraz ośrodków kultury, ponieważ Centrum Kultury w Bełchatowie jest „centrum kultury”, a nie „domem”, czy „ośrodkiem kultury”. Pozwany wskazał, że taki wniosek należy także wyprowadzić z klasyfikacji budżetowej miasta.

Sąd Rejonowy w Bełchatowie nie podzielił tych argumentów i wyrokiem z 31 lipca 2015 r. nakazał wypłatę odszkodowania dyrektorce. Sąd uznał, iż odwołanie dyrektorki nastąpiło z naruszeniem przepisu art. 15 ust. 1 ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej. Według sądu odwołanie dyrektora instytucji kultury, podobnie, jak jego powołanie, wymaga spełnienia przez organizatora obowiązku zasięgnięcia opinii związków zawodowych działającej w tej instytucji oraz stowarzyszeń zawodowych i twórczych właściwych ze względu na rodzaj prowadzonej działalności.

Zdaniem sądu nowelizacja przepisów dot. powoływania dyrektorów na czas określony nie miała żadnego znaczenia dla trybu i sposobu odwołania dyrektorów i wygaszania stosunku powołania na czas nieokreślony.

Według sądu ustawodawca w przepisach przejściowych w żaden sposób nie ograniczył i nie wyłączył obowiązków konsultacyjnych organizatora na etapie odwołania dyrektorów bibliotek, domów i ośrodków kultury powołanych na czas nieokreślony przed datą wejścia w życie ustawy nowelizującej. To oznacza, że organizator podejmując decyzję o niepowołaniu dyrektora z dniem 1 stycznia 2015 r. miał obowiązek zasięgnąć opinię związków zawodowych i stowarzyszeń.

Mało tego. Sąd uznał, że w przypadku Miejskiego Centrum Kultury nie miał zastosowania przepis art. 8 ust. 3 i 4 ustawy nowelizującej, bowiem ust. 6 powołanego przepisu wyłącza jego stosowanie wobec dyrektorów bibliotek, domów oraz ośrodków kultury. Sąd uznał, że wyłączenie ma zastosowanie pomimo innej nazwy instytucji, bo przepisy prawa nie różnicują sytuacji prawnej pracowników domów, centrów i ośrodków kultury. Zdaniem sądu istotne są zadania, jakie dana instytucja spełnia.

– Dyrektor centrum kultury jest objęty wyłączeniem z art. 8 ust. 6 ustawy nowelizującej, bowiem pojęcia „centrum”, „ośrodek”, czy „dom” kultury mogą być używane zamiennie i nie wynikają ze zróżnicowania instytucjonalnego – czytamy w uzasadnieniu wyroku.

Co ciekawe sąd doszedł do takiego wniosku porównując statut Miejskiego Centrum Kultury z ośrodkiem kultury działającym w innym mieście. Analiza statutów wskazywała, że instytucje te posiadają identyczne cechy konstrukcyjne i niemal identyczne zakresy zadań, pomimo odmiennych nazw. Jak stwierdził sąd różnice w nazewnictwie wynikały z upodobań organizatora i mały podłoże w wyłącznie stylistyczne i wizerunkowe. Ponadto nie miała także żadnego znaczenia klasyfikacja budżetowa. Stanowi ona bowiem jedynie systematykę środków publicznych oraz wydatków i rozchodów publicznych, a nie instytucji kultury.

Od orzeczenia pozwany złożył apelację do Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim. Ten wyrokiem z 15 marca 2016 r. uznał ją za bezzasadną i oddalił. Jak stwierdził sąd drugiej instancji Sąd Rejonowy w Bełchatowie z zebranego materiału dowodowego wysnuł wnioski logicznie powiązane i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego. Dotyczy to zarówno obowiązku zasięgnięcia opinii związków zawodowych i stowarzyszeń jak i wyłączeniu dyrektorki spod przepisów wymuszających zmianę powołań na czas nieokreślony na kontrakty.

Komentarze