Z dokumentów zebranych przez aktywistów Forum Rozwoju Olsztyna wynika, że Prezydent Olsztyna, który odwołał dyrektorkę Miejskiego Ośrodka Kultury w związku z podejrzeniami mobbingu, dwa lata wcześniej w podobnej sytuacji zachował się zupełnie inaczej.

Przypomnijmy. Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz odwołał ze stanowiska dyrektorkę Miejskiego Ośrodka Kultury Agnieszkę Kołodyńską. Prezydent zarzucił dyrektorce łamanie prawa pracy i dyskryminowanie pracowników. Powołał się m. in. na naruszenia Kodeksu Pracy wykazane w trakcie kontroli przeprowadzonej przez inspektora pracy. Znalazły się wśród nich m. in. nieprawidłowo ustalone grafiki pracy portierów i inne, w gruncie rzeczy błahe, uchybienia. Oprócz tego, Prezydent uzasadnił odwołanie ustaleniami powołanej przez siebie komisji, która miała stwierdzić naruszanie czci i godności pracowników oraz zachowania prowadzące do dyskryminowania pracowników. Decyzja Prezydenta poruszyła olsztyńskie środowisko kulturalne. Artyści i działacze kultury napisali petycję, w której apelowali o ponowne rozpatrzenie decyzji o odwołaniu Agnieszki Kołodyńskiej z funkcji dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury w Olsztynie. Prezydent apel zignorował i w maju br. odwołał dyrektorkę.

Decyzję Prezydenta, a przede wszystkim tryb jej podjęcia, od początku krytykowali działacze stowarzyszenia Forum Rozwoju Olsztyna (FRO). Kilka dni temu opublikowali zbiór dokumentów związanych z „podejrzeniem łamania praw pracowniczych w Miejskim Ośrodku Kultury”. Jak twierdzą przedstawiciele stowarzyszenia dotychczas nie wszystkie dokumenty były „cytowane lub szeroko upubliczniane”.

Podobne problemy dwa lata wcześniej

Według ustaleń FRO w olsztyńskim MOK w ostatnich latach odbyła nie jedna, ale dwie kontrole dotyczące Państwowej Inspekcji Pracy. Pierwsza kontrola miała miejsce w 2015 roku, tj. jeszcze za czasów poprzedniego dyrektora. Jak wynika z opublikowanych przez MOK dokumentów stwierdzono wówczas naruszenia przepisów prawa pracy w zakresie czasu pracy i wynagrodzenia za pracę. Kontrolerzy skierowali do dyrektora 13 zaleceń, z czego jedynie 5 zostało zrealizowanych. Wśród zaleceń nie wykonanych przez ówczesnego dyrektora było m. in. podjęcie działań w związku z obowiązkiem pracodawcy przeciwdziałania mobbingowi.

Jak podkreślają przedstawiciele FRO, pomimo tego, że wyniki ankiet przeprowadzonych wśród pracowników wskazywały na możliwość działań o charakterze mobbingu Prezydent nie podjął wówczas żadnych działań. Jak przypuszczają aktywiści FRO stało się tak dlatego, że poprzedniemu dyrektorowi i tak kończył się kontrakt.

– Rozstrzygnięcie kwestii czy był mobbing, czy go nie było jest sprawą trudną, niejednoznaczną i wymagającą indywidualnego traktowania, o czym napisała specjalna komisja w swoim raporcie. Od Prezydenta należało zatem oczekiwać rzetelnego i bezstronnego podejścia celem wyjaśnienia całej sprawy – czytamy na stronie stowarzyszenia Forum Rozwoju Olsztyna. – Czy Prezydent spełnił te oczekiwania…? – pytają retorycznie działacze FRO.

Zdjęcie ilustracyjne – “Trybunał Inkwizycji” Francisco de Goya /Escena de Inquisición/ (from Wikimedia Commons)

Komentarze