Jest kolejne orzeczenie w sprawie odwołania dyrektora instytucji kultury, powołanego na czas nieokreślony przed nowelizacją ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie wyrokiem z 9 września 2019 r. (sygn. akt II SA/Ol 504/19 – orzeczenie nieprawomocne) unieważnił zarządzenie wójta jednej z warmińsko-mazurskich gmin w sprawie odwołania dyrektorki Gminnego Centrum Kultury.

Wójt odwołał dyrektorkę powołując się na art. 8 ust. 6 ustawy z dnia 31 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej. To kolejne odwołanie, które jest pokłosiem zmiany interpretacji przepisów wyżej przywołanej tzn. ustawy wprowadzającej. Opisałem tę sprawę szczegółowo w artykule pt. „Prawnicza bomba z opóźnionym zapłonem!”. W podobnej sprawie zapadło niedawno korzystne dla odwołanego dyrektora (nieprawomocne) orzeczenie wydane przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie.

WSA w Olsztynie, analogicznie jak sąd w Krakowie, unieważnił decyzję w sprawie odwołania dyrektorki instytucji kultury. Przesłanki, którymi się kierował różnią się jednak od uzasadnienia wyroku z Krakowa. Pomimo, że do unieważnienia odwołania doszło, wyrok jest mniej korzystny dla odwołanej dyrektorki niż w przypadku z Małopolski.

Przypomnijmy. Sąd krakowski uznał, powołując się przy tym na prawomocny wyrok NSA z 22 listopada 20176 r. (sygn. akt – II OSK 481/16), że pozbawiony stanowiska dyrektor poprzez dopuszczenie go do wykonywania obowiązków dyrektora po dniu 1 stycznia 2012 r. powołany został przez organizatora w sposób dorozumiany (konkludentny) na stanowisko dyrektora tej instytucji kultury na czas określony. To zaś oznacza, że do odwołania dyrektora należało zastosować przepisy art. 15 ust. 6 ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, zgodnie z którym dyrektor instytucji kultury może zostać odwołany wyłącznie: na własną prośbę, z powodu choroby trwale uniemożliwiającej wykonywanie obowiązków, z powodu naruszenia przepisów prawa w związku z zajmowanym stanowiskiem, w przypadku odstąpienia od realizacji umowy dot. warunków organizacyjnych i finansowych działalności instytucji.

Sąd w Olsztynie również uznał, że w wyniku owych „czynności konkludentnych” doszło do „nawiązania stosunku pracy” z dyrektorką. Inaczej niż WSA w Krakowie nie uznał jednak tego nawiązania stosunku pracy jako powołania na stanowisko dyrektora tej instytucji kultury, ponieważ nie miało ono formy pisemnej a jak argumentował sąd, zgodnie z Kodeksem pracy powołanie powinno być dokonane na piśmie. W konsekwencji zarządzenie wójta w sprawie odwołania sąd unieważnił uznając, że odwołanie w drodze aktu administracyjnego może dotyczyć tylko osoby, która zajmuje stanowisko również na podstawie aktu administracyjnego.

Natomiast kwestię ustalenia jaki „inny niż powołanie rodzaj stosunku pracy” łączy dyrektorkę z wójtem i jaki jest „tryb ewentualnego rozwiązania (ustania) tego stosunku pracy” pozostawił w gestii… wójta jako organu zatrudniającego, uznając jednocześnie, że pozostaje to „poza oceną sądu administracyjnego”. Stanowisko sądu sprowadza się więc do tego, że wójt może uznać, że z dyrektorką łączy go zwykły stosunek pracy i wypowiedzieć jej pracę na podstawie przepisów kodeksu pracy.

W świetle wyroku z Krakowa a przede wszystkim wyroku NSA z 22 listopada 2017 r., wyrok olsztyński jest co najmniej zaskakujący. NSA stwierdził bowiem, że stosunek pracy z dyrektorem instytucji kultury powołanym na czas nieokreślony przed 1 stycznia 2012 r. nawiązany po tym terminie w sposób konkludentny uzyskuje „charakter powołania na czas określony”. Stwierdzenie o „innym niż powołanie rodzaju stosunku pracy” jest w tym kontekście co najmniej kontrowersyjne, podobnie jak pozostawienie tej kwestii ocenie wójta.

Wyrok jest nieprawomocny, wypada więc czekać na wynik ewentualnej apelacji…