Burmistrz sromotnie przegrał z dyrektorką biblioteki, którą odwołał ze stanowiska w sposób urągający prawu. To całkowita kompromitacja, bo burmistrz jest z zawodu… adwokatem.

Pamiętacie sprawę odwołania Doroty Sadurskiej ze stanowiska dyrektorki Miejskiej Biblioteki Publicznej w Pionkach? Pod koniec 2024 roku pisałem o miażdżącym dla burmistrza Łukasza Miśkiewicza wyroku sądu pierwszej instancji. Dziś znamy już ostateczne rozstrzygnięcie. 

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną burmistrza, definitywnie potwierdzając, że odwołanie dyrektorki było rażącym naruszeniem prawa. Wyrok zapadł 24 lutego 2026 r. (sygn. akt II OSK 755/25). 

Przypomnijmy: burmistrz Pionek, z zawodu adwokat, odwołał Dorotę Sadurską w sierpniu 2024 roku w „trybie natychmiastowym”. Jako powód podał „ciężkie naruszanie podstawowych obowiązków”, które miało polegać na niedbaniu o stan techniczny budynku biblioteki. Wskazywano na odpadające tynki, zacieki i grzyb na ścianach.

Warto przypomnieć, że stan budynku biblioteki nigdy nie był tajemnicą, a dyskusje o potrzebie zmiany siedziby trwały w samorządzie od wielu lat. Potwierdzają to m. in. artykuły z lokalnych mediów, które wskazują, że taki stan trwał do co najmniej ćwierć wieku. 

Postępowanie przed sądem wykazało, że zarzuty burmistrza w stosunku do Doroty Sadurskiej były całkowicie chybione. Budynek biblioteki należy do gminy, a obowiązek zapewnienia lokalu i dbania o jego stan spoczywa na organizatorze, a nie na dyrektorze instytucji. Już Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (wyrok z 18 grudnia 2024 r.) uznał uzasadnienie burmistrza za pozorne i pełne sprzeczności.

Burmistrz Łukasz Miśkiewicz nie pogodził się z przegraną i złożył skargę kasacyjną. Jednak 24 lutego 2026 roku Naczelny Sąd Administracyjny (sygn. akt II OSK 755/25) ostatecznie oddalił jego wniosek.

W uzasadnieniu NSA podkreślił, że akt odwołania dyrektora nie może mieć charakteru dowolnego i arbitralnego. Każde zarzucane naruszenie musi być szczegółowo wykazane i poparte dowodami. Sąd zwrócił też uwagę na brak odpowiedzialności dyrektora za zaniechania organizatora. Jednoznacznie stwierdził, że dbałość o mienie instytucji (w zakresie kompetencji dyrektora) nie oznacza odpowiedzialności za stan techniczny budynku, którego właścicielem jest gmina.

NSA odniósł się też od uzasadnienia decyzji o odwołaniu, stwierdzając, że musi być ono na tyle jasne, by adresat nie musiał domyślać się powodów decyzji. Według sądu burmistrz w uzasadnieniu swojego zarządzenia nie powiązał przyczyn odwołania z żadnymi konkretnymi przepisami prawa, które dyrektorka miała naruszyć w związku z zajmowanym stanowiskiem. Z uzasadnienia zarządzenia poza ogólnymi stwierdzeniami wskazującymi, że dyrektorka naruszyła jeden z zapisów umowy w sprawie warunków organizacyjno-finansowych działalności biblioteki nie wynikały żądne konkretne okoliczności zarzucanych naruszeń.

Wyrok NSA jest prawomocny i nie podlega zaskarżeniu. Burmistrz Pionek został dodatkowo zobowiązany do zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego na rzecz Doroty Sadurskiej.

– Jako prawnik – adwokat burmistrz powinien znać prawo i wiedzieć, a jeśli nie wiedział, to mu uświadomiłam, że zgodnie z art. 9 Ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o bibliotekach do obowiązków Organizatora należy zapewnienie warunków działalności i rozwoju biblioteki odpowiadające jej zadaniom, w tym zwłaszcza Organizator ma obowiązek zapewnić lokal. Przedstawiłam burmistrzowi na tyle, ile mogłam pisemnie historyczną nawet informację dotyczącą budynku. Wskazałam, że pośród Radnych Rady Miasta Pionki ma osoby, które już w początkach lat 2000 były Radnymi. To oni, w tym też ojciec burmistrza – Radny Krzysztof Miśkiewicz posiadają wiedzę z okresu połączenia MOKu z MBP, że już w 2013 roku chciano przenieść instytucję w inne miejsce ze względu na tragiczne warunki. Dołączyłam kopie fragmentów wybranych przeglądów budowlanych zawierające zdjęcia i zalecenia pokontrolne z lat: 1996, 2007, 2010, 2011, 2012, 2013, 2016, 2018, gdzie są uwagi, że zalecenia remontu elewacji, gzymsów, kominów, wymiany okien i inne, z roku na rok nie były wykonane – tak komentowała swoje odwołanie Dorota Sadurska w rozmowie z lokalnym portalem pionki24.pl w 2024 roku.

Na fot. budynek Miejskiej Biblioteki Publicznej w Pionkach (screen z Google Maps)

Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.