Nowy burmistrz w dniu zaprzysiężenia odwołał dyrektora instytucji kultury i powierzył pełnienie obowiązków dyrektora centrum kultury partyjnej koleżance, która jest oskarżona o korupcję.

Zmiany na stanowiskach szefów samorządów już przekładają się na zmiany personalne w instytucjach kultury. Do takiej sytuacji doszło m. in. w Krynicy-Zdrój, gdzie nowy burmistrz Piotr Ryba pierwszego dnia urzędowania odwołał dyrektora Centrum Kultury Tomasza Klimka. Piotr Ryba złożył ślubowania na burmistrz 7 maja 2024 r. i tego samego dnia podpisał zarządzenie w sprawie odwołania Tomasz Klimka.

Jako powód odwołania wskazał naruszenie przepisów prawa poprzez udaremnienie wykonywania uprawnień i obowiązków burmistrza w stosunku do Centrum Kultury polegające na uchylaniu się od audytu, którego przeprowadzenie zostało zlecone przez burmistrza audytorowi wewnętrznemu zatrudnionemu w Urzędzie Miejskim. Oprócz tego zarzucił Tomaszowi Klimkowi naruszenie dyscypliny finansów publicznych poprzez dopuszczenie do zapłaty odsetek i kosztów egzekucji komorniczej na skutek niewykonania prawomocnego wyroku sądu.

Tomasz Klimek w mediach społecznościowych poinformował, że nie akceptuje i nie zgadza się z decyzją burmistrza Piotra Ryby. 

– Zarządzenie o odwołaniu z 7 maja 2024 r. jest nieuzasadnione, zostało wydane z naruszeniem prawa i ma w mojej ocenie wymiar polityczny. Wobec powyższego, podjąłem decyzję o wstąpieniu na drogę sądową. Co do niemożliwości przeprowadzenia audytu w 2023r. : w tym samym terminie w budynku Centrum odbywał się remont klatki schodowej (kilka zdjęć załączam do wglądu). Ponadto dysponowałem opinią prawną, z której wynikało, że burmistrz nie ma uprawnień do przeprowadzenia audytu – napisał Tomasz Klimek.

– W kwestii odsetek o których mowa w zarządzeniu: wynikały one ze sprawy sądowej prowadzonej jeszcze przez moją poprzedniczkę. W momencie prawomocnego zakończenia postępowania sądowego w trakcie mojej kadencji, Centrum nie dysponowało środkami finansowymi pozwalającymi na zapłatę należności. Od kiedy zapadł wyrok starałem się o uzyskanie kredytu. Z uwagi na trudności w jego otrzymaniu doszło do egzekucji komorniczej – poinformował odwołany dyrektor. 

Zgadzam się z Tomaszem Klimkiem, co do tego, że odwołanie zostało dokonane z naruszeniem prawa. Przede wszystkim Tomasz Klimek ma rację, że burmistrz nie ma uprawnień do przeprowadzenia audytu. Potwierdzają to liczne wyroki sądów. Dosłownie kilka miesięcy temu uprawomocnił się wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z 14 stycznia 2022 (sygn. akt III SA/Kr 1016/21). Potwierdza on, że na podstawie przepisów Ustawy o finansach publicznych nie można przeprowadzić audytu zewnętrznego, którego nie przewidują żadne przepisy w odniesieniu do gminy, a dyrektor instytucji kultury nie ma obowiązku wpuszczania i umożliwiania wglądu do dokumentów audytorce przysłanej przez urząd. Kontrola finansowa musi być przeprowadzana przez wyspecjalizowanego audytora, który w tym przypadku musi być audytorem wewnętrznym, tj. zatrudnionym przez instytucję kultury. Jak uzasadnił sąd przepisy Ustawy o finansach publicznych odnoszą się do kwestii ogólnych, do tzw. kontroli zarządczej, która polega na organizowaniu systemu zarządzania. Nie jest dopuszczalne podejmowanie kontroli finansowej jednostki, którą należy przeprowadzić na podstawie przepisów dotyczących audytu wewnętrznego.

Jednocześnie wcześniejsze wyroki (np. wyrok WSA w Rzeszowie z 15 września 2020 r. oraz wyrok NSA z 18 stycznia 2022 r.) potwierdzają, że organizator kompetencji nadzorczych w stosunku do instytucji kultury, a ewentualna kontrola (lecz nie nadzór) może być sprawowana w formie przewidzianej ustawą o samorządzie gminnym, tj. przez radę gminy za pośrednictwem komisji rewizyjnej. Oznacza to, że zarzut burmistrza w stosunku do Tomasza Klimka jest chybiony. 

Na nielegalność zarządzenia o odwołaniu wskazuje też data podpisania zarządzenia. Burmistrz Piotr Ryba tak się spieszył z odwołaniem Tomasza Klimka, że podpisał zarządzenie tego samego dnia, co odwołania. Czym nawet pochwalił się na Facebooku. W tej sposób, w mojej ocenie, sam dostarczył dowodu na to, że nie dopełnił obowiązku zasięgnięcia opinii w sprawie zamiaru odwołania dyrektora instytucji wśród stowarzyszeń zawodowych i twórczych właściwych ze względu na rodzaj działalności prowadzonej przez instytucję, o którym mówi art. 15 ust. 1 Ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej. W mojej ocenie nie jest możliwe zasięgnięcie opinii w ciągu jednego dnia, zwłaszcza, że do tej procedury burmistrz jest obowiązany stosować przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Mam nadzieję, że odpowie za to karnie, ponieważ niedopełnienie obowiązków jest przestępstwem z art. 231 Kodeksu karnego.

Jak potwierdzają liczne wyroki sądów administracyjnych ww. przepis jest przepisem z zakresu prawa administracyjnego i ma charakter bezwzględnie obowiązujący. Wprowadzony ustawowo obowiązek współdziałania organów administracji publicznej z innymi podmiotami przy podejmowaniu określonych rozstrzygnięć oznacza, że zobowiązany do zasięgnięcia opinii organ musi zapoznać się ze stanowiskiem określonego podmiotu i to stanowisko rozważyć. Pomimo, iż opinia stowarzyszenia nie jest dla organizatora wiążąca, to zapoznanie się z nią i jej rozważenie jest obowiązkowe. Obowiązek ten jest w Polsce często lekceważony lub wykonywany w sposób nierzetelny, co skutkuje licznymi wyrokami potwierdzającymi łamanie prawa przez organizatorów.

Trudno się nie zgodzić również z opinią Tomasza Klimka dotyczącą “wymiaru politycznego” decyzji burmistrza. Tomasz Klimek w kwietniowych wyborach samorządowych był kandydatem Koalicji Obywatelskiej do Sejmiku Województwa Małopolskiego. Piotr Ryba, chociaż kandydował na burmistrza z własnego komitetu jest członkiem partii Prawo i Sprawiedliwość. Tego samego dnia, w którym odwołał Tomasza Klimka powierzył obowiązki dyrektora Centrum Kultury Marcie Mordarskiej, która w poprzedniej kadencji samorządu byłą radną Sejmiku z ramienia PiS, a także dyrektorką Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w Krakowie. Jak ustalili dziennikarze wyborcza.pl Anna Kolet-Iciek i Piotr StarmachMarta Mordarska ma postawione zarzuty korupcyjne, a w 2020 r. została zatrzymana przez Centralne Biuro Antykorupcyjne razem z byłym nieżyjącym senatorem PiS Stanisławem Kogutem oraz jego synem. Jesienią 2023 r. przed Sądem Rejonowym dla Krakowa-Śródmieścia ruszył proces, w którym jest oskarżona o “obietnicę udzielenia korzyści majątkowej osobie pełniącej funkcję publiczną senatora RP, w związku z pełnieniem tej funkcji, a następnie udzielenia korzyści znacznej wartości w postaci dofinansowania ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych na rzecz Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Stróżach (której założycielem był Kogut) w formie dotacji, w łącznej kwocie blisko 3 000 000,00 zł”.

O ile nie ma zakazu powierzania obowiązków dyrektorów instytucji osobom oskarżonym o przestępstwa, to decyzja o odwołaniu jest niewątpliwie na bakier z prawem. Z tego powodu jak najszybciej interwencję w tej sprawie powinien podjąć Wojewoda Małopolski, jako organ nadzoru nad samorządem. Ma on prawo zawiesić niezgodne z prawem zarządzenie, a następnie je unieważnić. To jedyna szybka i skuteczna droga przywrócenia praworządności w tym zakresie. Oczywiście niezależnie od tego odwołany dyrektor powinien, zgodnie z zapowiedzią, zaskarżyć decyzję burmistrza do sądu administracyjnego.

fot. profil na Facebooku Piotr Ryby

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.