Miasto Kielce jest winne dyrektorom miejskich instytucji kultury po co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych. Wszystko dlatego, że przez wiele lat wynagradzało ich niezgodnie z przepisami.

Prezydent Kielc w sierpniu tego roku podpisał Zarządzenie w sprawie ustalenia zasad wynagradzania dyrektorów samorządowych instytucji kultury Miasta Kielce. Zgodnie z zarządzeniem dyrektorom przysługuje: wynagrodzenie zasadnicze, dodatek za wieloletnią pracę, dodatek funkcyjny, dodatek specjalny. Zarządzenie jednak obniża dotychczasowe wynagrodzenia zasadnicze do kwoty maksymalnie 7 tys. zł. Wszystko dlatego, że samorząd próbuje w ten sposób opanować bałagan, do jakiego dopuścił.

Przez lata dyrektorzy dziesięciu kieleckich instytucji kultury otrzymywali wyłącznie wynagrodzenia zasadnicze bez dodatków funkcyjnych oraz dodatków stażowych. Poprzednie zarządzenie Prezydenta Kielc z 17 lutego 2020 r. wskazuje wprost, że wynagrodzenie miesięczne dyrektorów instytucji składa się z… wynagrodzenia zasadniczego.

Tymczasem zgodnie z art. 31 ust. 1 Ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej wynagrodzenie pracownika instytucji kultury składa się z wynagrodzenia zasadniczego przewidzianego dla danego stanowiska pracy oraz dodatku za wieloletnią pracę. Dodatkowo pracownik pełniący funkcje kierownicze otrzymuje dodatek funkcyjny.

Według kieleckich mediów interwencje dyrektorów w sprawie nieprawidłowo naliczanych wynagrodzeń trwały od kilku lat, ale urząd miejski dopiero teraz uznał argumenty dyrektorów i prawników. Żeby opanować sytuację proponuje dyrektorom porozumienia obniżające wynagrodzenia zasadnicze, tak aby należne dodatki stażowe i funkcyjne nie wywindowały pensji dyrektorów.

Rzecz w tym, że porozumienia obowiązywać mają od momentu ich podpisania i nie mogą wstecznie pozbawić dyrektorów prawa do dodatków. Jednocześnie dyrektorzy, jako pracownicy nie mają prawa się ich zrzec. Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego mają natomiast prawo domagać się wypłaty należnych świadczeń do trzech lat wstecz. Oznacza to, że dyrektor z ponad dwudziestoletnim stażem, który zarabiał dotychczas np. 9 tys. zł brutto ma prawo domagać się kwoty 64,8 tys. zł brutto tylko z tytułu niewypłaconego dodatku stażowego. Biorąc pod uwagę, że dyrektorzy mają też prawo do dodatków funkcyjnych, dla miasta oznaczać to będzie zapewne wydatek rzędu miliona złotych.

Liczne opinie prawne nie pozostawiają wątpliwości, że dyrektorzy kieleckich instytucji kultury byli wynagradzani niezgodnie z przepisami. Uwagę zwraca fakt że obowiązujące obecnie zarządzenie z 9 sierpnia 2022 r. jest niezgodne z prawem, bo narusza hierarchię aktów prawnych. Zasady i składniki wynagradzania pracowników instytucji kultury, w tym dyrektorów, określa bowiem cytowana wyżej Ustawa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej. To oznacza, że Prezydent Kielc nie ma prawa ustalania czegokolwiek w kwestii zasad wynagradzania dyrektorów.

Dodać należy, że to nie pierwsza wpadka kieleckich samorządowców i nie pierwszy dowód nieznajomości przepisów dotyczących działalności kulturalnej. Wiosną tego roku Prezydent Kielc Bogdan Wenta postanowił bez podstawy prawnej „anulować” konkurs na dyrektora BWA w Kielcach. Potem jednak się ze swego zamiaru wycofał.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.